Prawdziwa miłość
prawdziwa miłość
inna miłość
nie chce już
żadnych słów
nie odchodzi
nie przemija
prawdziwa miłość trwa
zapominamy
kto był blisko tak
nie pamiętamy
kto kochał nas
A poza tym
Proszę nie budź mnie
ja naprawdę jestem
ja naprawdę jestem
proszę nie budź mnie
w każdym słowie
jeśli tylko chcesz je usłyszeć
jeśli musisz o nich myśleć
ja naprawdę jestem
w każdym słowie
jeśli musisz je pamiętać
jeśli możesz je zapomnieć
a poza tym
co ja wiem o życiu
tylko tyle
ile muszę wiedzieć
a poza tym
kocham przecież muszę...
Mleczny wóz
na mlecznej drodze toczy się wóz
wozak go przeklnie szarpnie go koń
w dół aż do rynku za kościół za róg
z bańką na mleko a w bańce mróz
na mlecznej drodze pod murem pies
sołtys w baranach w baranach wesz
dzwonnik od nocy oparty o sznur
pustą butelką dzwoni na mszę
na mlecznej drodze za rogiem sklep
w witrynie biały talerz chleb
w górę od rynku za kościół za róg
słychać jak...
Przez próg
zapomnimy co się miało stać
przemyślimy co możemy dać
zrozumiemy za pomocą rąk
nasz błąd
wybierzemy wielokrotne z wyjść
odkryjemy niebezpieczną myśl
przeskoczymy bez udziału nóg
przez próg
odnajdziemy się w pobliżu chmur
zatrzymamy serce w czasie snu
obudzimy się bez duszy jak
na wznak
zestrzelimy najdawniejszą z gwiazd
zobaczymy jak się kurczy czas
przemienimy się z istoty w znak
i wspak
Z rozmów
z naszych rozmów o niczym
wynika że
tyle wiemy o świecie
a o nas
trochę mniej
i w banalnym milczeniu
ukrywamy fakt
że przyczyna znaczenie
nie jest ważna
aż tak
wyłudzamy złudzenia
których tyle że są
piękne zanim się zmienią
w nieistnienie
nieistnienie
w nieistnienie
Nie będziemy
jeszcze długo w noc
nie będziemy sami
jeszcze wspólny szept
sfrunie z aniołami
jeszcze tyle gwiazd
spadnie w nasze dłonie
w niespokojny czas
każda z nich zapłonie
oto złoty świt
który tak zaskoczy
że nie zgadnie nikt
ile w nas jest nocy
oto nasze sny
płyną w tajemnicy
jeszcze nie wie nikt
ile w nas jest ciszy
oto my i noc
jasny szept w...
Cisza pustej pomarańczy
cisza pustej pomarańczy
drażni mówisz
jestem
pomimo
nie rozumiem
tych słów
z koperty sypią
się krzywe
litery
widzisz
palcami dotykam
powietrze ale
nie wiem
czy umiem
być
tak samo
delikatny
ciepło i
blisko
można tłumaczyć
zupełnie inaczej
mam zamknięte powieki
Pamięci łączą się
pamięci łączą się bez naszej wiedzy
inne pamięci to szpiedzy
w tajemnicy przede mną przed tobą
aż trudno uwierzyć że
w głowie wrogowie czekają aż powiem
wszystko można rozpieprzyć
Pod niebem
pod niebem pełnym cudów
nieruchomieję z nudów
właśnie pod takim niebem
sam nie wiem czego nie wiem
światło z kolejnym świtem
ciągle nazywam życiem
które spokojnie toczy
swą nieuchronność nocy
pod cudnym niebem jeszcze
każdy choć jedno miejsce
być może ma i chwilę
gdy godnie ją przeżyje
bo nieba co w marzeniach
spełnia się albo zmienia
skłonni...